2012-02-15

Poniedziałkowa noc, tuż po powrocie do Lublina jako jedna z cyklu najgorsze. Nie wiem, czy to wyraz Twojej tęsknoty za głosami, które ucichły, czy starasz się przyzwyczaić mnie do bezsennych nocy, zmęczonych oczu, niewyspania za dnia. Dziękuję, że chociaż nad ranem pozwoliłeś(aś) mi spokojnie zasnąć.
Podobno najlepszą pozycją do snu kobiecie ciężarnej jest lewy bok, więc uczę się zasypiać na nim z taką samą prędkością, z jaką robiłam to do tej pory na ukochanym brzuchu. Jeszcze trochę i opanuję tę sztukę do perfekcji. Mam to we krwi.

I powróciliśmy do rytmu dnia, wyznaczanego w głównej mierze przez pracę Twego Taty. Nad ranem budzi mnie znajoma krzątanina, dźwięk uruchamianego ekspresu do kawy, skrzypnięcia łazienkowych drzwi. W półśnie wypowiadane Jedź ostrożnie, pamiętaj, że masz żonę i dziecko w drodze i długo unoszący się w powietrzu zapach męskich perfum.

A dzisiaj smak czekoladowego bloku, aromat czosnku i cebuli w domowym obiedzie, w tle fortepianowa relaksacyjna muzyka, za oknem pruszący śnieg. Błogo, cicho.


2012-02-14

Dobrze Nam było u Dziadków no nie Maluszku? 2 tygodnie. Już nie pamiętam, kiedy ostatnio miałam czas, żeby tak długo, prawdziwie, bez pośpiechu pobyć w domu. To był dobry czas. Spacery, drzemki, odwiedziny i rozmowy z moją Mamą o ciąży, porodzie, dbałości o Ciebie uświadomiły mi, jak nie wiele jeszcze wiem. I nie, nie będę utrzymywać, że ze wszystkim we dwójkę damy sobie radę, czemu miałabym nie przyjąć pomocy ze strony osób, którym sprawi ona niesamowią radość i spełnienie. Bo gdzie będzie Ci lepiej w upalne dni, jeśli nie w rodzinnym domu Twej Matki, gdzie obok Twoich rodziców czuwać będą też najbliższe osoby. Czym jest mieszkanie na ostanim piętrze w porównaniu z ogrodem, huśtawką, wschodnim powietrzem, kwiatami i mnóstwem Miłości. A ja będę miała czas na odpoczynek wokół zieleni i wpatrywanie się w spokojnie śpiące obok siebie Maleństwo. Wierzę, że dzięki temu ten początkowy, trudny okres okaże się dla nas łaskawszy, przyjemniejszy. Taki mam plan.

A 2012 rok obfituje w naszej rodzinie w same okrągłe rocznice i ważne uroczystości. Dwoma cyferkowymi świeczkami można "załatwić" trzy imprezy, gdzie dwie z nich już się odbyły. 
30 urodziny Twego Taty (nadal nie wierzę, że mam męża w takim wieku), ajerkoniakowy, domowy tort, prezenty i życzenia, choć były obawy, że wszyscy zapomnieli, nasze łzy wzruszenia i wierzę, że wszystko będzie dobrze. Jeśli jesteś chłopcem, Tato w odpowiednim czasie przeprowadzi z Tobą "męską" rozmowę, żebyś nie popełniał tych samych błędów, wcześniej wysnuł pewne wnioski, chociaż na cudzym doświadczeniu trudno jest się uczyć. Jeśli jesteś dziewczynką, obyś podejmowała dobre decyzje, mądrze wybrała i kierowała przyszłą rodziną. I życzę sobie i Twojemu Ojcu, byśmy stworzyli taką rodzinę, w której każdy problem, nawet ten postrzegany jako największy, najtrudniejszy - okaże się możliwy do rozwiązania. Wsparcie i rozmowa - bezcenne i nieocenione. 
Najważniejsze, żebyś się teraz nie denerwowała - słowa, które przy moim charakterze nie zawsze łatwo jest realizować, ale mam nadzieje, że nie musiałeś(aś) za często ssać kciuka, co podobno Cię uspokaja. 

I 30 rocznica ślubu Twoich Dziadków, wprawdzie przypadająca na dzień Świętego Walentego, ale rodzinnie obchodzona w tym roku nieco wcześniej - w sobotni wieczór, bo "połapać" wszystkich razem w ten weekend to była nie lada sztuka. I dedykacja, która rozbrzmiewa w uszach - bo jak śmierć potężna jest Miłość. 

I wierzę, ufam - wszystko będzie tak, jak być powinno. 

2012-02-04

Odpoczynek na Podlasiu to nic innego jak błogie lenistwo, cisza i spokój przerywane dźwiękiem otwieranego i zamykanego wciąż kociego, kuchennego okna, a teraz też odgłosami rozpoczętego remontu. Nie przeszkadza mi to jednak w po(po)łudniowych drzemkach w towarzystwie wiernych czworonogów. Babcia ma nadzieje, że kiedyś powiesz: "Chodź pojedziemy do tej Babci, co ma tyle kotków i pieska" - to Jej taki wabik na Ciebie. 

Temperatura za oknem zniechęciła mnie do zimowego wyjazdu w góry i razem z Twoim Tatem mamy czas na zatęsknienie za sobą. Czasem tak trzeba i dobrze nam to robi. A ja lubię ten domowy rytm dnia, poranną kawę, czas na coś słodkiego - punkt 12sta i wspólne wieczorne wylegiwanie się pod kocem z kubkiem gorącej herbaty, gdzie nawet reklamy przez pierwsze dni zachwycają. I mogę znów poczuć tę atmosferę dziecięcego bezpieczeństwa, której nigdzie indziej nie znajdę.

A wyprawa do Leroy Merlin niczym wycieczka szkolna z gorącym termosem, kanapkami, owocami  i piknik urządzony na sklepowych krzesełkach. 

2 lutego zaczął się 15 tydzień. Mierzysz około 10 centymetrów i ważysz tyle (według mamazone), co kubek kakao. Mój zgrabny, niczym kaloryferek brzuszek jest już wyraźnie zaokrąglony, waga rośnie, a na brak apetytu nie narzekam.

Czuję się taaaka wielka.
Bo jesteś - dla mnie jesteś WIELKA kochanie.

I czy po takich słowach męża mam na co narzekać?